Przeskocz do treści głównej

Sesja dla par: pomysły, ceny i jak się przygotować

Anna Bookfolino 6 min czytania Bądź pierwszy: oceń
Para w jasnych ubraniach trzymająca się za ręce przy jasnej ścianie

Sesja dla par kosztuje 400-900 zł z fotografem i trwa najczęściej półtorej godziny.

Jeśli macie własnego fotografa albo robicie zdjęcia sami, zostaje sam wynajem przestrzeni: mediana w bazie Bookfolino to 150 zł za godzinę. Nie trzeba mieć okazji ani rocznicy, choć styczeń i luty to miesiące, w których terminy schodzą najszybciej.

Niżej: jak wygląda taka sesja od środka, co zrobić z rękami, jakie pomysły działają poza klasycznym przytuleniem i ile realnie kosztuje każdy wariant.

Kiedy warto zrobić sesję we dwoje

Najczęstsze okazje to zaręczyny, rocznica i walentynki. Ale spora część par przychodzi bez powodu, po prostu dlatego, że ostatnie wspólne zdjęcie mają sprzed czterech lat i jest zrobione przez kelnera.

Dwie sytuacje, w których sesja dla par ma dodatkowy sens. Pierwsza: przed ślubem, jako próba generalna – poznajecie fotografa, sprawdzacie, jak reagujecie na aparat, a on uczy się Waszych twarzy. Druga: po urodzeniu dziecka, kiedy wszystkie zdjęcia z ostatniego roku są z maluchem, a we dwoje nie ma żadnego.

Ile kosztuje sesja dla par

WariantKosztCo dostajecie
Sam wynajem studiaod 150 zł za godzinęprzestrzeń, światło, tła
Krótka sesja z fotografem400-600 zł1 h, 10-15 obrobionych kadrów
Standard600-900 zł1,5-2 h, 20-30 kadrów, dwie stylizacje
Z makijażem i fryzurą900-1 400 złjak wyżej plus przygotowanie

Do stawki za studio dochodzi czas na rozstawienie i zejście, więc przy godzinie zdjęć rezerwujcie półtorej. Część studiów podaje ceny netto – warto zapytać wprost, bo przy dłuższym bloku różnica jest odczuwalna.

Jak to wygląda od środka

Pierwsze dziesięć minut zwykle jest sztywne i to normalne. Dobry fotograf tego nie fotografuje, tylko rozmawia i ustawia światło. Zdjęcia zaczynają się robić, kiedy przestajecie myśleć o aparacie, a to zajmuje kwadrans.

Potem sesja idzie zwykle tak: kilka ujęć statycznych na tle, żeby złapać rytm, później coś w ruchu – taniec, spacer po sali, śmiech z czegoś głupiego. Na końcu kadry bliskie, twarze przy sobie. Ta kolejność nie jest przypadkowa. Zbliżenia na początku, kiedy oboje jesteście spięci, wyglądają jak zdjęcie do dowodu we dwoje.

Co zrobić z rękami

To pytanie zadaje na sesji praktycznie każdy. Zasada jest prosta: ręce mają coś robić, nie wisieć. Dłoń na karku partnera, palce we włosach, ręka na twarzy, dłonie splecione między Wami. Cokolwiek z tego wygląda lepiej niż opuszczone ramiona.

Druga rzecz: nie ściskajcie. Napięte palce widać na zdjęciu natychmiast, zwłaszcza na jasnej skórze przy mocnym świetle. Dotyk ma być lekki.

Pomysły, które działają

  • Czoło przy czole, oczy zamknięte. Klasyk, bo działa nawet u par, które krępują się aparatu. Nie patrzycie w obiektyw, więc jest łatwiej.
  • Jedno patrzy, drugie nie. Kontakt wzrokowy jednej osoby z aparatem, druga patrzy na nią. Buduje napięcie i wychodzi naturalnie.
  • Zdjęcia w ruchu. Obrót, uniesienie, przeciąganie za rękę. Rozładowują sztywność szybciej niż jakakolwiek rozmowa.
  • Sylwetki pod światło. W przestrzeni z dużym oknem można ustawić się tyłem do niego i uzyskać kontur bez szczegółów twarzy. Studiów daylight jest w bazie 91.
  • Kadr z detalem. Splecione dłonie, pierścionek, ramię. Dobrze przełamuje serię portretów.
  • Coś własnego. Instrument, pies, rower, kubek z niedzielnego rytuału. Rekwizyt, który coś znaczy, robi więcej niż wynajęte serce z balonów.

Jaką przestrzeń wybrać

Przy dwóch osobach metraż ma mniejsze znaczenie, niż się wydaje. Sala 30-40 m² w zupełności wystarcza do portretu we dwoje, a większa hala częściej przeszkadza, niż pomaga: pusta przestrzeń wokół was rozprasza kadr i trzeba ją czymś wypełniać.

Co warto sprawdzić przed rezerwacją:

  • Rodzaj światła. Duże okna dają miękkie, wybaczające światło i łatwiej w nim o naturalne kadry. Lampy błyskowe dają powtarzalność, ale wymagają, żeby ktoś umiał je ustawić.
  • Tło. Jednolite tło skupia uwagę na was. Wnętrze z fakturą – cegła, drewno, okno – daje kontekst, ale też więcej rzeczy, na które patrzy oko.
  • Kanapa albo łóżko. Meble bardzo pomagają przy sesji we dwoje, bo dają wam co robić z ciałem. Stanie na środku pustej sali jest najtrudniejsze.
  • Garderoba. Jeśli planujecie dwie stylizacje, miejsce do przebrania się oszczędza czas i nerwy.
  • Temperatura. Przy lżejszych stylizacjach zimą to nie drobiazg. Duże hale nagrzewają się długo.

Najczęstsze błędy

Za dużo pomysłów na za krótki czas. Lista dwudziestu inspiracji z Pinteresta i godzina w studiu to gwarancja pośpiechu. Wybierzcie trzy, cztery ujęcia, na których naprawdę wam zależy, i pokażcie je fotografowi przed sesją.

Traktowanie sesji jak egzaminu. Im bardziej się staracie wyglądać naturalnie, tym mniej naturalnie wychodzi. Pomaga rozmowa o czymś zupełnie innym niż zdjęcia, a jeszcze bardziej muzyka, którą oboje lubicie. W większości studiów można podłączyć telefon.

Umawianie sesji na koniec ciężkiego dnia. Zmęczenie widać na twarzy bardziej niż cokolwiek innego i żaden retusz tego nie naprawi. Sobota rano jest lepsza niż piątek po pracy.

Brak ustaleń o zdjęciach. Ile kadrów, w jakim terminie, czy można je publikować. To rozmowa na pięć minut przed sesją, która oszczędza rozczarowanie po.

Co ubrać

Dwie osoby to dwie plamy koloru, więc macie więcej swobody niż rodzina w komplecie. Zasada minimalna: wspólna paleta, różne odcienie. Ciemny sweter przy kremowej sukience wygląda dobrze i porządkuje kadr.

Czego unikać: dużych logo, drobnych wzorów, które na matrycy dają falowanie, i czystej bieli, jeśli tło ma być białe. Jeśli chcecie dwie stylizacje, przygotujcie je w domu – przebieranie się na miejscu zjada opłacone minuty.

Nie tylko dla świeżo zakochanych

Większość inspiracji w sieci pokazuje pary przed trzydziestką, w pierwszym roku związku. To zawęża temat niepotrzebnie, bo najciekawsze zdjęcia wychodzą często u ludzi, którzy są razem od dawna.

Po latach. Dłuższy staż daje swobodę, której nie da się udawać. Nie trzeba budować bliskości na siłę, wystarczy postawić dwie osoby obok siebie i poczekać. Fotograf zwykle mniej reżyseruje, a więcej obserwuje.

Rodzice po sesji rodzinnej. Coraz częstszy scenariusz: rodzina przychodzi na zdjęcia z dziećmi, a na ostatnie dwadzieścia minut dziadkowie zabierają maluchy i zostaje sesja we dwoje. Nie kosztuje to osobnej rezerwacji, jeśli od razu przy niej ustalicie taki plan.

Przed rozstaniem z miastem albo krajem. Zdjęcia zrobione przed przeprowadzką mają za kilka lat inną wagę niż te z rocznicy. To akurat argument, żeby nie czekać na okrągłą datę.

Studio czy plener

Plener daje przestrzeń i naturalną scenografię, ale kosztuje Was pogodę i porę dnia. W listopadzie światło znika po szesnastej, a deszcz przesuwa termin.

Studio daje przewidywalność: ten sam efekt o dziesiątej rano i o siódmej wieczorem, niezależnie od miesiąca. Przy sesji we dwoje ma jeszcze jedną zaletę, o której rzadko się mówi – nikt nie patrzy. Część par w parku spina się na widok przechodniów i zdjęcia to pokazują.

Kompromis: sala z dużymi oknami. Macie światło dzienne i miękkie tło, a jednocześnie zamknięte drzwi.

Najczęstsze pytania

Ile trwa sesja dla par?

Zwykle półtorej godziny przy jednej stylizacji, dwie przy dwóch. Krótsza niż godzina ma sens tylko wtedy, gdy potrzebujecie kilku konkretnych ujęć i wiecie dokładnie jakich.

Co jeśli jedno z nas nie lubi się fotografować?

Powiedzcie o tym fotografowi przed sesją, nie w jej trakcie. Wtedy zacznie od ujęć, w których nie patrzycie w obiektyw, i da tej osobie kilkanaście minut na przyzwyczajenie się. Zaczynanie od zbliżeń w takiej sytuacji to najprostszy sposób na sztywne zdjęcia.

Czy można przyjść z psem?

W wielu studiach tak, ale to zawsze pytanie do właściciela, nie założenie. Część przestrzeni ma zakaz ze względu na alergie kolejnych klientów. Zapytajcie przy rezerwacji.

Kiedy najlepiej zarezerwować termin?

Na styczeń i luty z miesięcznym wyprzedzeniem, bo to szczyt sezonu walentynkowego. Poza tym okresem tydzień do dwóch zwykle wystarcza, a dni robocze przed południem bywają tańsze niż weekend.

Ile zdjęć dostaniemy?

Przy sesji standardowej 20-30 obrobionych kadrów. Liczba surowych plików jest kilkukrotnie większa, ale to selekcja i retusz decydują o tym, za co płacicie. Ustalcie ją przed sesją, nie po.

Powiązane artykuły


O autorceAnna Bookfolino

Założycielka Bookfolino. Pasjonuje się fotografią i pomaga twórcom znajdować idealne miejsca na sesje. Pisze o pracy w branży kreatywnej i nowinkach z polskich studiów.

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *